Jak miesiące błędnych obliczeń doprowadziły USA i Iran na skraj wojny - New York Times

0 0

„Iran ponosi pełną odpowiedzialność za utratę życia lub szkody poniesione przez którekolwiek z naszych obiektów. Zapłacą bardzo WIELKĄ CENĘ! To nie jest ostrzeżenie, to zagrożenie ”- powiedział Trump. napisał na Twitterze w sylwestra. „Szczęśliwego nowego roku! "

Kilka godzin po 2020 r. Najwyższy przywódca Iranu zareagował drwiną.

„Nic nie możesz zrobić”, Ayatollah Ali Khamenei napisał na swoim koncie na Twitterze w języku angielskim. Dodał: „Gdybyś był logiczny - a nie jesteś - zobaczyłbyś, że twoje zbrodnie w Iraku, w Afganistanie ... sprawiły, że narody cię nienawidzą. "

Dwa dni później generał Suleimani nie żył - zabity podczas strajku dronów zarządzonego przez pana Trumpa.

Dziewięć miesięcy eskalacji, błędy osądu i animowane wiadomości doprowadziły do ​​decyzji prezydenta, która oszołomiła jego własnych doradców wojskowych, a także wyższych urzędników w Teheranie.

„Było jasne, że Iran nie spodziewał się, że Trump zareaguje znacząco”, powiedział Sadjadpour, irański ekspert.

Morderstwo skłoniło Iran do zrobienia kroku, którego od dawna unikał: bezpośredniego i otwartego uderzenia na wojsko USA. Cztery dni po śmierci generała Suleimani Iran wystrzelił kilkanaście pocisków w dwóch amerykańskich bazach w Iraku. Ponad 100 amerykańskich żołnierzy zostało rannych, ale nikt nie zginął, a pan Trump i jego doradcy wierzyli, że Stany Zjednoczone skorzystały z wymiany.

W następnych tygodniach nalegali, aby ich strategia zadziałała, że ​​ciągła presja „maksymalnej presji” zmusi Iran do poddania się jego żądaniom. Ale przynajmniej publicznie Iran pozostaje prowokujący i angażuje się w zaradne taktyki dotyczące swojego programu nuklearnego i regionalnych wpływów wojskowych.

Kilka godzin po tym, jak irańskie pociski wylądowały w amerykańskich bazach w Iraku, Chamenei obiecał, że „brutalna zemsta” dopiero się zaczyna. „Zepsuta obecność USA w regionie musi się skończyć” - powiedział licznemu tłumowi w mieście Qum, dodając, że Iran nie odpocznie, dopóki nie osiągnie tego punktu. obiektywne.

Mark Mazzetti z Waszyngtonu, Ronen Bergman z Tel Awiwu i Farnaz Fassihi z Nowego Jorku. Julian E. Barnes przyczynił się do zgłoszenia w Waszyngtonie.

Ten artykuł pojawił się jako pierwszy (w języku angielskim) NEW YORK TIMES

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

NIE idź za tym linkiem lub będziesz zabroniony z serwisu!