Sci-Hub, piracka biblioteka naukowa, która pomaga zwalczać koronawirusa

0 7

W lipcu 2011, Aaron Swartz został oskarżony o pobranie i udostępnienie za darmo 4,8 miliona artykułów naukowych uzyskanych z JSTOR, płatnej platformy publikacji uniwersyteckich. Genialny informatyk (który brał udział w opracowywaniu kanałów RSS i licencji Creative Commons) popełni samobójstwo półtora roku później z powodu presji, jaka się zbliżała. W międzyczasie powstała platforma z taką samą ambicją udostępniania badań naukowych: Sci-Hub.

Sci-Hub, quèzako?

Stworzona przez Aleksandrę Elbakjan, młodą kazachską studentkę w wieku 23 lat, strona zaczęła swoje życie jako rodzaj proxy do uzyskiwania dostępu do publikacji naukowych za pomocą danych logowania zapożyczonych z uniwersytetów lub organizacji badawczych. Bardzo szybko witryna rozrosła się i zaczęła przechowywać przedmioty bezpośrednio na serwerach opłacanych przez kampanię crowdfundingową prowadzoną przez Robin Hood of science, mały pseudonim Alexandra Elbakyan. Wszystko to dzieje się w obliczu i pod nosem międzynarodowych firm wydawniczych, takich jak Elsevier czy Wiley, które zwykle pobierają opłaty za dostęp do czasopism.

Alexandra Elbakyan na konferencji na Harvardzie. © Wikimedia Commons - CC BY 2.0

Oczywiście sukces witryny powoduje kilka ataków uli na te duże firmy. W skardze w 2015 r. Grupa Elsevier uważa, że ​​Sci-Hub jest niczym innym jak „Międzynarodowa sieć piractwa i naruszania praw autorskich” co stanowiłoby 4–5% ruchu firmy. Rozległy proces miał szczególny oddźwięk w Holandii, ojczyźnie Elseviera, gdzie firma jest regularnie oskarżana o stosowanie nadmiernych cen. Od tego czasu platforma była regularnie atakowana, szczególnie we Francji, gdzie instancja trybunału paryskiego w Paryżu nakazała zablokowanie strony w marcu 2019 r.

Hakowanie w celu przeciwdziałania koronawirusowi

Dans wywiad ze stycznia 2019 r, założyciel witryny wyjaśnia, że ​​Sci-Hub jest „W oparciu o ideologię komunizmu” i dąży do „Walka z wyzyskiem pracy naukowców”, Jak przypomina Céline Barthonnat, redaktor CNRS, „Rozpowszechnianie wiedzy naukowej jest częścią pracy personelu badawczego [artykuł L411-1 kodeksu badań] ”. Dodaje to „Wiele badań finansowanych ze środków publicznych jest następnie rozpowszechnianych przez tych drapieżnych wydawców”.

Częściowo z tych powodów Sci-Hub opublikował w 2019 r., Według swojego twórcy, 400 000 odwiedzin dziennie. Szczególnie obecni są także Francuzi, ponieważ Francja jest jednym z dziesięciu krajów, które najczęściej konsultują się z platformą. Trzeba powiedzieć, że według ostatnich danych Sci-Hub zawiera 62 miliony dokumentów, czyli 85% artykułów opublikowanych przez dużych wydawców.

Jest zatem naturalne, że platforma pojawiła się w centrum wiadomości wraz z pojawieniem się koronawirusa. Grupa archiwistów na Reddit rzeczywiście zobowiązał się do przeszukania archiwów Sci-Hub w celu wyodrębnienia wszystkich badań dotyczących tej niedawno zaklasyfikowanej epidemii „Globalny stan zdrowia” przez WHO. Za pomocą Sci-Hub pobrano w sumie 5 352 artykuły naukowe, a następnie przesłano je na stronie The-Eye.eu.

„Nie moglibyśmy mieć takiego archiwum bez pirackiego podejścia”, wyjaśnia Martin Clavey, dziennikarz naukowy, zanim kontynuuje: „Ci ludzie wykonali swoją pracę jako archiwiści, ale są tak samo piraci jak Sci-Hub, udostępniając wszystkie te badania za darmo”. Stanowisko to jest również w pełni przyjęte przez grupę odpowiedzialną za masowe udostępnianie, co wyjaśnia, że „Projekt jest nielegalny, ale należy to zrobić. Nie chcemy stawiać praw autorskich ponad życiem ludzkim ”.

Wydawcy zmuszeni do śledzenia?

Cel tej wielkiej pirackiej operacji? Unikaj błąd popełniony w 2015 r. w czasie Eboli, kiedy wielu naukowców z krajów afrykańskich nie było w stanie skutecznie kontrolować rozprzestrzeniania się choroby z powodu braku łatwego dostępu do głównych artykułów naukowych.

„Pewne jest, że swobodny dostęp do tych artykułów pomógł w badaniach w krajach afrykańskich”, obfituje Martin Clavey, zanim to określi „Dla wielu badaczy Sci-Hub jest jedynym sposobem na dostęp do czasopism naukowych. Inni go używają, ponieważ jest to po prostu prostsze niż dedykowane portale ”, Debata prawie przypomina tę dotyczącą piractwa muzycznego w 2000 roku.

I podobnie jak wytwórnie w 2000 roku, posiadacze praw ulegli ogromnemu piractwu ich treści. Elsevier et Wiley udostępnili swoje publikacje na temat koronawirusa bezpłatnie. Oczywiste jest, że skorzystanie z globalnego kryzysu zdrowotnego w celu odwrócenia handlu byłoby niezadowolone. Zapytany przez Vice, jeden z ludzi stojących za masowym piractwem zastanawia się mimo wszystko: „Wyobraź sobie, co byłoby możliwe, gdyby zrobili to wcześniej…”

Od prawie dziesięciu lat w Internecie toczy się bitwa o dostęp do wiedzy, a naukowcy i informatycy nie wypowiedzieli ostatniego słowa. Dowód? Alexandra Elbakyan została porównana do Edwarda Snowdena w 2016 roku, a dla Martina Claveya, „Praca Aleksandry jest przedłużeniem tego, co zrobił Aaron Swartz”, Koło jest kompletne.

Ten artykuł pojawił się jako pierwszy https://www.lesnumeriques.com/vie-du-net/sci-hub-la-bibliotheque-scientifique-pirate-qui-aide-a-lutter-contre-le-coronavirus-n147051.html

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

NIE idź za tym linkiem lub będziesz zabroniony z serwisu!