Albinos, który zmierzył się z czarodziejem wykorzystującym części ludzkiego ciała w „magicznych” miksturach

0 394

Albinos, który zmierzył się z czarodziejem wykorzystującym części ludzkiego ciała w „magicznych” miksturach

Stéphane Ebongue uciekł z Kamerunu z powodu koloru skóry - jego albinizm uczynił go celem dla tych, którzy wierzą, że ci ludzie mają specjalne moce. Wiele lat później wrócił do domu, aby zmierzyć się z czarodziejem i zapytać go o praktykę używania części ludzkiego ciała w „magicznych” miksturach.

Stéphane Ebongue stoi nerwowo na skraju leśnej ścieżki, ubrany w garnitur i teczkę. Jego ciemne okulary przeciwsłoneczne są koniecznością, ponieważ ma albinizm, ale kryją również jego nerwowość. „Moje serce bije szybko. Nigdy wcześniej nie byłem w takim miejscu - mówi.

To dzień, w którym ma nadzieję znaleźć odpowiedzi, których szukał od lat. Ścieżka prowadzi do czarownika, który wymienia mikstury albinos.

„Chciałbym wiedzieć, dlaczego albinosy nadal są zabijane. Może sekret tkwi na końcu tej ścieżki - mówi.

Ebongue jest dziennikarzem, racjonalnym człowiekiem, który zajmuje się faktami. Nie wierzy w magię, ale to spotkanie głęboko go niepokoi.

W Afryce, w krajach takich jak Tanzania, Malawi i Ebongue, Kamerun, ludzie z albinizmem mają szczęście lub magiczne moce. Ma to druzgocące konsekwencje dla osób z tą chorobą.

„Uważamy, że niektóre części albinosów, takie jak ich serce, włosy lub paznokcie, są ważne do tworzenia magicznych mikstur - na przykład do nawożenia gleby, stania się niepokonanym, wygrania wyborów politycznych lub meczu piłki nożnej”, wyjaśnia Ebongue.

„Dlatego albinosy są zabijane i okaleczane dla części ich ciał. „

Według ostatniego raportu ONZ te części ciała mogą kosztować od 2 USD dla członka do 000 75 USD za „kompletny pakiet” - całe ciało.

Ebongue miał 15 lat, kiedy jego starszy brat Maurice, również cierpiący na albinizm, zniknął 30 lat temu.

„Wyszedł pewnego ranka i nie wrócił” - mówi Ebongue.

Kilka dni później rodzina znalazła ciało 18-letniego chłopca w krzakach. Został okaleczony. „Miała otwarty brzuch - nie wiem, czego brakuje w środku” - mówi Ebongue.

Rodzice Ebongueza starali się zapewnić swoim dwóm synom z albinizmem normalne dzieciństwo - traktowali ich tak samo jak inne dzieci - więc dopiero w szkole poszedł do szkoły zdał sobie sprawę, że jest inny. Jego koledzy z klasy zapytali go: „Dlaczego jesteś biały, a my czarny?”. „

„Przyszli dotknąć mojej skóry, myśląc, że nałożyłem na nią talk” - mówi.

Początkowo walczył w szkole, ale jego rodzice, oboje nauczyciele, wiedzieli, co robić.

„Zrozumieli problem i zmusili mnie do intensywniejszej nauki.

„Moją zemstą było to, że zawsze byłem pierwszy w mojej klasie. „

Problem polegał na tym, że podobnie jak większość osób z albinizmem, Ebongue miał bardzo słaby wzrok, co utrudniało mu czytanie drobnego druku lub widzenie tablicy, nawet gdy siedział z przodu. w stylu.

Niedowidzenie utrudnia dzieciom z albinizmem czytanie tablicy w klasiePrawa autorskie do zdjęćGETTY OBRAZY
LegendaNiedowidzenie utrudnia dzieciom z albinizmem czytanie tablicy w klasie

„Podczas oficjalnych egzaminów musiałem kilkakrotnie przekazać czystą kartkę papieru” - mówi. „Nie dlatego, że nie sprostałem zadaniu, ale dlatego, że scenariusz był tak mały, że nie mogłem go przeczytać. Musiałem zwrócić czystą kartkę papieru i płakać. „

Przysięgał, że kiedyś stworzy bibliotekę, w której osoby niedowidzące, takie jak on, będą mogły z łatwością czytać.

Ebongue studiował dziennikarstwo i literaturę angielską na uniwersytecie, gdzie był jedynym studentem albinizmu na 10 000. Jego wyjątkowość uczyniła go punktem odniesienia w lokalnej społeczności. „Ludzie powiedzieliby:„ Gdzie jest dom albinosa, spotkajmy się tam ”- mówi.

W 2007 roku, w wieku 37 lat, ożenił się i pracował jako dziennikarz w Buea, w cieniu Góry Kamerunu, jednego z najbardziej aktywnych wulkanów w Afryce.

To wulkan spowodował ogromny kryzys w życiu Ebongue'a.

„Uważa się, że erupcja oznacza, że ​​Ebasamoto, bóg góry, jest zły,” mówi Ebongue. „Aby go uspokoić, potrzebują krwi albinosa. „

Kiedy wulkan wybuchł w 1999 r., Lawa spłynęła po zboczu góry, zatrzymując się tuż przed Buea. Nie było ofiar, ale tradycyjni lekarze twierdzili, że miasto zostało oszczędzone tylko dlatego, że albinosy zostały poświęcone.

Ludzie uciekają przed rzeką stopionej lawy podczas erupcji Góry Kamerunu w 1999 rokuPrawa autorskie do zdjęćGETTY OBRAZY
LegendaLudzie uciekają przed rzeką stopionej lawy podczas erupcji Góry Kamerunu w 1999 roku

W 2007 r. Pojawiła się obawa przed nową erupcją i ludzie robili „wszystko, co mogli”, aby ją zatrzymać. W takich czasach, gdy zakorzenia się coś, co Ebongue nazywa „ogólną psychozą”, ludzie z albinizmem ukrywają się.

W obawie o swoje życie Ebongue postanowił wyjechać za granicę. Jego żona i troje dzieci, z których żadne nie chorowało, byli bezpieczni - mogli pójść za nimi później, pomyślał.

Znalazł kapitana gotowego przemycić go na pokładzie statku przewożącego drewno do Włoch i spędził 33 dni ukryty w ciemności.

„Miałem wiele pytań bez odpowiedzi, więc było to bardzo trudne psychicznie i psychicznie” - mówi.

„Boli mnie. Opuściłem żonę i dzieci, opuściłem pracę, opuściłem swój kraj, opuściłem przyjaciół. „

Krótko po przybyciu do Genui Ebongue otrzymał status uchodźcy z przyczyn humanitarnych.


Czytaj więcej

  • Posłuchaj Stéphane Ebongue rozmawiać z programem Outlook w globalnej usłudze BBC
  • Aby uczcić 50. rocznicę programu Outlook, zespół zebrał historie najbardziej inspirujących osób, z którymi przeprowadzili wywiady - sprawdź ich stronę internetową więcej szczegółów.

Życie we Włoszech było wyzwalające. Po raz pierwszy jego kolor był zaletą - inni Kameruńczycy byliby regularnie aresztowani przez policję, kiedy nie był.

„Kiedy mieszkałem w Afryce, miałem trzech wrogów: słońce, obrzydzenie i strach ludzi” - mówi.

„Tutaj nie mam takich problemów. Czuję się tu bardziej wolny, swobodnie się poruszam, nie wstydzę się. „

W swoim nowym domu Ebongue odkrył, że otrzymał specjalną ochronę przeciwsłoneczną i szkło powiększające, aby pomóc mu czytać. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział - i kiedy zobaczył, co to może zrobić, rozpłakał się. Wcześniej przeczytanie powieści zajęłoby mu dwa miesiące. Lupą czyta 10 w ciągu miesiąca. „Próbowałem nadrobić stracony czas” - mówi.

Doświadczenie uczyniło go jeszcze bardziej zdeterminowanym do zbudowania specjalistycznej biblioteki w Kamerunie.

Takie lupy mogą pomóc w czytaniu osobom z albinizmemPrawa autorskie do zdjęćBIAŁY PAWILON
LegendaTakie lupy mogą pomóc w czytaniu osobom z albinizmem

Ebongue szybko nauczył się języka włoskiego i osiadł w Turynie, gdzie nauczył przybyszów języka i zaprzyjaźnił się z lokalnym dziennikarzem Fabio Lepore.

Dwaj mężczyźni połączyli się, ponieważ Lepore ma również wadę wzroku. Jego przyczyną jest zwyrodnienie plamki żółtej - choroba Stargardta - co oznacza, że ​​ma widzenie 2/20 w obu oczach. „Miałem szczęście, ponieważ straciłem wzrok w wieku 16 lat, więc mogłem nauczyć się bez niego” - mówi Lepore. „Nie mogę prowadzić samochodu - ale potrafię latać. „

Zaczęli pracować nad filmem dokumentalnym o Ebongue, zatytułowanym Podróże Jolibeaua - Jolibeau to pseudonim, który zna w domu w Kamerunie.

I dlatego pięć lat później Ebongue stał na skraju drogi w Kamerunie, na skraju spotkania z czarodziejem, i starał się zachować kontrolę nad swoimi emocjami.

„Byłem tam jako dziennikarz” - mówi. „Chciałem spotkać się z kimś, kto mógłby wyjaśnić mi głębokie korzenie tych przekonań i myślałem, że może to zrobić miejscowy lekarz. „

Jednocześnie wiedział, że wielu ludzi z albinizmem - w tym jego własny brat - zmarło z rąk ludzi takich jak mężczyzna, którego spotka.

Po 20-minutowym spacerze przez las sekwencja dokumentalna pokazuje Ebongue'a i Lepore'a przybywających na polanę w lesie, gdzie pranie wisi na sznurku obok prymitywnej drewnianej chaty.

Czarodziej wychodzi im na spotkanie, ubrany w pomarańczową koszulę i spodenki w barwionym kolorze. Uścisnął im dłonie, nadając Ebongue dziwny wygląd.

czarodziej i Stéphane podają sobie ręcePrawa autorskie do zdjęćINTELIGENTNA FABRYKA

„Możesz zobaczyć, jak czarodziej na niego patrzył, jak skarb przed nim,” mówi Lepore.

„Spojrzał na niego jak lew patrzy na gazelę. „

Mężczyźni podążają za czarodziejem do drewnianej chaty, gdzie przyjmuje klientów. Mijają pozostałości rytuału, który wykonał poprzedniego wieczoru - rodzaj zwierzęcej ofiary.

Ebongue zaczyna się od wręczenia prezentu whisky i uzgodnionych kosztów w wysokości 5 005 franków (8,70 USD lub 6 GBP). W zamian czarodziej daje mu kilka gałązek do trzymania - nie wyjaśnia dlaczego.

Czarodziej poprosił Stéphane'a, aby trzymał kilka gałązek podczas wywiaduPrawa autorskie do zdjęćINTELIGENTNA FABRYKA

Formalności zakończone, Ebongue zadaje swoje pierwsze pytanie. „Jak albinosy są uwzględniane w tradycjach tego kraju?” „

Ale czarodziej tak naprawdę nie słucha. Patrzy na skarb przed sobą.

„Nawet nie znasz swojej wartości. Ile jesteś wart - powiedział do Ebongue'a.

„Albinosy są bardzo poszukiwane - albinosy takie jak ty. Jesteś bardzo poszukiwany, od włosów po kości.

„Do tego stopnia, że ​​jeśli dowiemy się, że gdzieś pochowano albinosa, znajdziemy je, aby odzyskać niektóre bardzo ważne części i pomóc nam. „

Utrzymując emocje pod kontrolą, Ebongue nadal zadaje pytania. Czarodziej mówi, że otrzymuje do czterech klientów tygodniowo w okresach szczytu i że wszyscy ludzie proszą o „mikstury albinosów” - rolników liczących na dobre zbiory od kobiet próbujących uwieść białego mężczyznę.

„Czy wiesz, że liczba albinosów maleje i że nie warto zabijać ludzi, aby składać ofiary? Zapytany Ebongue.

„Ludzie szukają pieniędzy. Zabijają albinosów nie dla przyjemności ich zabicia, ale dla zarobienia pieniędzy. Właśnie dlatego zostają zabici - powiedział czarodziej.

„Nie boisz się, że pewnego dnia policja cię znajdzie, bo pracujesz z ludzkimi kośćmi?” Zapytany Ebongue.

„Czego chce policja?” Pieniądze. Jeśli przyjdą, zgodzimy się. „

Po godzinie przesłuchania i podzieleniu się winem palmowym goście wyjeżdżają.

czarownikPrawa autorskie do zdjęćINTELIGENTNA FABRYKA

„Jedyne, co chciałem zrobić, to wydostać się stamtąd” - mówi Ebongue, którego instynkt przetrwania w końcu wszedł do gry.

Ale kiedy teraz wraca do obrazów, jest zły.

„Za każdym razem, gdy oglądam wywiad, jestem zszokowany i zastanawiam się, dlaczego nie zareagowałem” - mówi.

Gdyby mógł wrócić, zrobiłby wszystko inaczej. „Zapytałbym go, czy on oszukuje ludzi. Byłbym bardziej ofensywny, bardziej agresywny. „

Zamiast uzyskać prawdziwą odpowiedź na pytanie, dlaczego ludzie tacy jak on są prześladowani w Kamerunie, znalazł tylko jednego człowieka, który mógłby zarabiać pieniądze.

Ebongue chce teraz przestać mówić o przesądach i zacząć mówić o prawdziwych problemach bielactwa: zdrowiu i edukacji.

Chory na raka z albinizmem na Oddziale Onkologii Oceanu w Dar es SalaamPrawa autorskie do zdjęćHANNAH MCNEISH
LegendaChory na raka z albinizmem na Oddziale Onkologii Oceanu w Dar es Salaam

Śmiertelne słońce

Bez ochronnego pigmentu melaniny w skórze osoby z bielactwem są bardzo podatne na raka skóry. Tylko 2% z 17 000 osób z albinizmem w Tanzanii (które ma najwyższy wskaźnik albinizmu na świecie) żyje powyżej 40 roku życia. Dziś powstało centrum dermatologiczne w kraju au skieruj krem ​​przeciwsłoneczny specjalnie zaprojektowany dla osób z albinizmem, który może uratować wiele istnień ludzkich na całym kontynencie.


Największym zabójcą jest słońce - ONZ donosi, że w Afryce większość osób z albinizmem umiera na raka skóry w wieku od 30 do 40 lat. Problem komplikuje fakt, że tak wiele osób po odejściu ze szkoły pracuje poza pracą w młodszych zawodach. ponieważ nie widzą.

Dzięki hojnej darowiznie włoskiego dawcy w wysokości 11 000 euro (8 funtów) Ebongue mógł wreszcie zainstalować bibliotekę, o której marzył jako dziecko.

W bibliotece Biały pawilon z Douala, największego miasta w Kamerunie, osoby niedowidzące mogą swobodnie czytać dzięki lupom i innym pomocom wizualnym. Do biblioteki dołączyło około 70 osób, z których większość ma bielactwo. Użytkownicy muszą obecnie uiścić niewielką opłatę - ale Ebongue ma nadzieję szybko uzyskać wsparcie rządowe dla swojego projektu.

Ebongue zbudował swoją bibliotekę snów w Douala, w której mogą czytać osoby z albinizmemPrawa autorskie do zdjęćBIAŁY PAWILON
LegendaEbongue zbudował bibliotekę Le Pavillon Blanc w Douala, gdzie osoby z albinizmem mogą łatwo czytać

Jego celem jest pomóc ludziom z albinizmem odnieść sukces w życiu, aby pokazać, że są ludźmi jak wszyscy inni.

Nadal uczy włoskiego i prezentuje podcasty dla internetowej stacji radiowej o nazwie Kamerun Voice, ale większość czasu i energii spędza w bibliotece.

Regularnie wraca do Kamerunu, aby nadzorować projekt i odwiedzić rodzinę, której nigdy nie pozwolono mu dołączyć do Włoch. Po sześciu latach oczekiwania jej małżeństwo rozpadło się. Ale Ebongue nie współczuje sobie.

„W końcu moja historia jest wesołą historią. Poszedłem do szkoły, mam pracę, ożeniłem się, mam dzieci - mówi. „Są ludzie, którzy nie mogą powiedzieć tego samego. „

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.