Tunezja: starcia policji z protestującymi w Tataouine

0 651

Tunezja: starcia policji z protestującymi w Tataouine

W poniedziałek wznowiono starcia między organami ścigania a demonstrantami w Tataouine, na zmarginalizowanym południu Tunezji, gdzie protestujący żądają tysięcy miejsc pracy obiecanych przez rząd w 2017 r.

Ponowne wybuchły w poniedziałek 22 czerwca w mieście Tataouine na południu Tunezji, pomiędzy policją a demonstrantami. Żądają pracy i zastosowania planu zatrudnienia obiecanego przez organ wykonawczy w 2017 r.

„Sytuacja jest niebezpieczna, z okna mojego domu widzę policję strzelającą gazem łzawiącym i ścigającą młodych ludzi” - powiedział Reuterowi Ismail Smida, mieszkaniec Tataouine. Inny świadek poinformował także o starciach policji z setkami demonstrantów rzucających kamieniami, blokujących drogi i twierdzących, że mają „prawo do rozwoju i zatrudnienia”.

Ministerstwo powiedział, że armia została rozmieszczona przed placówkami państwowymi.

Wezwij strajk generalny

Potępiając użycie „nadmiernej i nieuzasadnionej” siły przeciwko demonstrantom, potężny ośrodek związków zawodowych UGTT wezwał do strajku generalnego w poniedziałek w Tataouine. Sklepy były otwarte, ale służby publiczne i instytucje państwowe pozostały zamknięte, zgodnie z korespondentami AFP.

Od kilku tygodni młodzi i bezrobotni z Tataouine, miasteczka 500 km od Tunisu, obserwują sytuację, w której domagają się stosowania umów podpisanych w 2017 r. Z rządem, obiecujących miejsc pracy i inwestycji w tym zmarginalizowanym regionie. Punktualnie zablokowali niektóre drogi w mieście oraz ciężarówki firm naftowych i gazowych obsługujących miejsce produkcji El Kamour, oddalone o 160 kilometrów, na środku pustyni.

Według Ministerstwa Energii zakłócenia te nie miały wpływu na wydobycie ropy i gazu, w przeciwieństwie do 2017 r., Kiedy protestujący w końcu zablokowali zawory rurociągów. Rząd obiecał następnie zainwestować co roku 80 milionów dinarów (około 27 milionów euro) w rozwój Tataouine, bez tego materializacji, według związku UGTT. I tylko część z obiecanych miejsc pracy, w firmach naftowych lub strukturach ochrony środowiska, została utworzona.

Tataouine, region najbardziej dotknięty bezrobociem

Dziesięć lat po rewolucji Tataouine, obszar na dalekim południu Tunezji, w którym znajduje się większość rzadkich zasobów węglowodorów w Tunezji, pozostaje słabo rozwinięty, jak wskazała organizacja pozarządowa Oxfam w raporcie opublikowanym w poniedziałek w sprawie nierówności.

W 2019 r. „Mieszkaniec Tataouine, regionu najbardziej dotkniętego bezrobociem (28,7%), czterokrotnie częściej jest bezrobotny niż mieszkaniec Monastiru”, uprzywilejowanego obszaru przybrzeżnego, podkreśla Oxfam. Usługi publicznej opieki zdrowotnej są również bardzo słabo rozmieszczone, z 10,2 łóżek intensywnej opieki na 10 000 mieszkańców w Tunisie, w porównaniu do 0 w Tataouine.

Prezydent Kais Saied, który w poniedziałek odwiedził Francję, spotkał się w styczniu z aktywistami z Tataouine, zapraszając ich do proponowania pomysłów na projekt bez czekania na państwo.

Rząd „chce nas deptać”

Tunezyjski minister zatrudnienia Fethi Belhaj zapewnił w wywiadzie dla prywatnego radia, że ​​rząd zobowiązał się do przestrzegania „wszystkich umów” z 2017 r. „Żądania protestujących są uzasadnione (…) pod warunkiem nie przeszkadzać instytucjom państwa - dodał.

„Rząd nie ma zamiaru dotrzymywać swoich obietnic, chce nas deptać”, oskarżył Khalifę Bouhaouech, członka koordynującego okupację El Kamour. „Od dłuższego czasu wysyłamy listy (...) do urzędników państwowych, ale nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, więc rozwiązaniem jest powrót do protestu” - powiedział.

Artykuł ukazał się po raz pierwszy na: https://www.france24.com/fr/20200622-tunisie-nouveaux-heurts-%C3%A0-tataouine-o%C3%B9-les-manifestants-r%C3%A9clament -Oferty pracy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.