W filmie Beyoncé Black is King… i błyskotliwa - Jeune Afrique

0 24 734

Beyoncé w filmie „Czarny jest królem”

Beyoncé w filmie „Czarny jest królem” ©
Beyoncé w filmie „Czarny jest królem”
© Parkwood Entertainment / Disney

Ze swoim wizualnym albumem „Black is King” Beyoncé powraca do Króla Lwa i przedstawia opowieść o czarnej historii na tle wzmocnienia. Zagadkowy patchwork między promocją afrykańskich talentów a czarnym kapitalizmem.


Bojowy bez falowania. Jednak ten wizualny album z sekwencją wszystkich tytułów najnowszego dzieła Beyoncé, Król Lew, prezent, ma na celu odtworzenie historii Czarnych poprzez pokazanie wpływu, jaki walki i ofiary dzielnych afrykańskich przodków wywarły na następne pokolenia.

Ale jak Czarna pantera, hit z serii Marvel, ten długi klipartowy jest dumnym miejscem dla afro-optymizmu i Afryki, jeśli nie wyimaginowanej, fantazjowanej. Czy możemy oczekiwać więcej od produkcji Disneya i gwiazdy pop? Beyoncé robi to, co umie najlepiej: inspiruje.

Jest wzorem sukcesu i śpiewa to głośno Mood 4 Eva, jeden z elementów przerywających pierwszą trzecią część filmu fabularnego. Pozuje obok jej raper i mąż miliarder Jay-Z, ręka w rękę, przed obrazem przedstawiającym ją jako Madonnę otoczoną aureolami dzieci.

Ten artykuł pojawił się jako pierwszy MŁODA AFRYKA

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.